Oto jesteśmy w drugim dniu Święta Triduum Paschalnego, w drugim dniu największego Święta naszej wiary. Naszą ludzką miarą czasu od tamtych wydarzeń minęło niespełna dwa tysiące lat. Ale czas liturgii pozwala nam przeżywać te wydarzenia tu i teraz. W sposób mistyczny stajemy się świadkami Męki Chrystusa tak, jakbyśmy znajdowali się pod Krzyżem. Tak więc stajemy w tajemniczy sposób, na wzgórzu Golgota, gdzie nasz Pan Jezus Chrystus oddaje za nas swe życie.
Obnażony ołtarz w naszej świątyni, brak kwiatów i innych ozdób przypomina nam, że zabrano nam Pana Młodego. Na pamiątkę opuszczenia Chrystusa, od najdawniejszych czasów Kościół powstrzymuje się od sprawowania Mszy św. w Wielki Piątek, w dzień, w którym Pan nasz Jezus Chrystus wziął na swe ramiona krzyż i poniósł na nim śmierć dla naszego zbawienia. Dzisiaj chcemy iść krok w krok przez kolejne momenty bolesnej Męki naszego Zbawiciela.
Na początku liturgii wielkopiątkowej słuchaliśmy i rozważaliśmy słowo Boże, aby ożywić naszą wiarę w tę wielką Tajemnicę Miłości. Przez Chrystusa, naszego Pośrednika, zanosiliśmy do Boga uroczyste modlitwy: za Kościół, za tych, którzy nie znają niezmierzonej miłości okazanej nam przez Boga w Jego Synu, wreszcie za cały świat, który Syn Boży przyszedł zbawić.
Następnie zostaliśmy wezwani do uczczenia Krzyża, co było szczytowym momentem dzisiejszej Liturgii; uklękliśmy i ze czcią ucałowaliśmy drzewo Krzyża, na którym Syn Boży rozciągnął swe ręce, aby zgromadzić w jedno rozproszone dzieci Boże. Karmiliśmy się też Ciałem Pańskim, które zostało wydane za nasze grzechy i jest zadatkiem naszej nieśmiertelności. Na zakończenie Liturgii, zgodnie ze zwyczajem, Eucharystyczne Ciało Chrystusa, które na zawsze pozostaje gwarancją naszego zmartwychwstania, a tym samym wyzwolenia z niewoli grzechu i śmierci, zostało uroczyście przeniesione do Grobu Pańskiego.