Raport o organach

1 lutego 2020

W ostatnim numerze "Świętego Wawrzyńca" zamieściliśmy tekst Pana Tomasza Szałajdy, organmistrza, dotyczący instrumentu z naszego kościoła. Teraz publikujemy ten "raport o organach" na stronie internetowej, by był dostępny dla osób, które nie czytały tego numeru parafialnej gazetki:
 
 
Początki budowy obecnie istniejących organów w luzińskim kościele sięgają roku 1948. Ciężkie czasy powojenne nie sprzyjały budownictwu organowemu w Polsce, dlatego też budowa wspomnianego instrumentu ciągnęła się przez długi czas, a ostatecznie zakończono ją w roku 1950. Trudne powojenne czasy utrudniały dostęp do odpowiednich materiałów, a także wiedzy i infrastruktury w polskich pracowniach organmistrzowskich. Często budowano z tego, co było dostępne na polskim rynku. Utrudniona była także możliwość importowania różnych komponentów i materiałów organmistrzowskich z zagranicy.
Wyżej wspomniane realia także dotyczyły procesu budowy organów w kościele pw. Wawrzyńca w Luzinie. Organy zostały wykonane ze słabej jakości materiałów i w niektórych kwestiach wadliwie. Instrument ten przez lata był „remontowany” przez niewykwalifikowane osoby, w wyniku czego sprawność techniczna po wspomnianych działaniach nie trwała długo, a w perspektywie czasu tylko pogarszała stan techniczny. Jak już wspomniano na początku, budowa instrumentu była prowadzona przy użyciu słabej jakości materiałów, a kolejne naprawy i „remonty” pogarszały jedynie ten fakt, gdyż w organach wymieniano oryginalne części i zastępowano je tzw. Ersatz’ami typu: węże ogrodowe, przewody paliwowe, plastikowe części, skaje zamiast skór, niektóre piszczałki są owinięte folią spożywczą itp. Stan niepoprawnie naprawianego instrumentu dodatkowo pogarsza fakt obecności larw żerujących w drewnie tzw. drewnojadów. To prawdopodobnie z tego powodu szafa organowa zjedzona przez pasożyty nie została wymieniona, a jedynie obita boazerią. Także zewnętrzny wygląd estetyczny prospektu (piszczałek widocznych od zewnątrz) pozostawia wiele do życzenia.
 
Reasumując powyższe fakty, należy stwierdzić, iż instrument w luzińskim kościele niestety „doczekał swoich dni ostatecznych” i należało podjąć decyzję o zastąpienie go innym, gdyż jego dalsza renowacja nigdy nie przyniesie upragnionych rezultatów technicznych, estetycznych i brzmieniowych. W tym aspekcie nadarza się okazja pozyskania odpowiedniego instrumentu chociażby np. z likwidowanych kościołów w zachodniej Europie. Była by to szansa OCALENIA jakiegoś instrumentu, który by mógł być przeznaczony do zniszczenia w obliczu zamykanego kościoła, w tu by znalazł ocalenie i nowy dom w luzińskiej świątyni. Po ekspertyzie, odpowiednim przygotowaniu zostałby zainstalowany w kościele św. Wawrzyńca dopełniając estetycznie piękne wnętrze świątyni, radując jednocześnie oko i ucho wiernych podczas nabożeństw, a także melomanów podczas koncertów, które to pozwolą jeszcze bardziej rozsławić zabytkowy kościół i miejscowość w szerokich kręgach społecznościowych.
 
                                  Czego wszystkim Parafianom z całego serca życzę,

 

ORGANMISTRZ DYPLOMOWANY - Tomasz Szałajda

Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.

Jan Paweł II

Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
107 0.037245988845825